„W realu i w sieci, czyli co jest ważne w biznesie i nie tylko. Część druga” to bardziej osobista kontynuacja części pierwszej sprzed ponad roku. Autorka, Ilona Adamska, właścicielka prężnie działającej I.D. Media Agencji Wydawniczo-Promocyjnej, bez retuszu pisze o swoich doświadczeniach i przemyśleniach związanych z branżą mediów, o emocjach, modlitwie, o swoim osobistym dramacie i ogromnej nadziei i wierze w ludzi.

 

Lidia Bąk: Za kilka dni, razem będziemy przeżywać premierę kolejnej Twojej książki. Co sprawiło, że zdecydowałaś się napisać część drugą „W realu i w sieci, czyli co jest ważne w biznesie i nie tylko”?

Ilona Adamska: Czułam pewien niedosyt po pierwszej części. Wiedziałam, że nie udało mi się zawrzeć w niej wszystkich informacji związanych choćby z budowaniem marki w sieci. Na przestrzeni roku spotkałam również wielu fantastycznych ludzi, ekspertów, specjalistów, którzy zgodzili się udzielić mi wywiadów na mojego bloga. Dzięki czemu udało mi się zgromadzić wartościowe teksty, które pojawiły się w drugiej części książki. W moim życiu prywatnym nastał również okres poważnych zmian, czas rozstań z partnerem, przyjaciółką. Zmarł mój ukochany Tato. To wszystko razem sprawiło, że aż mnie w środku rozrywało i coś we mnie krzyczało, by napisać o tym, co czułam w danym momencie. Jakie myśli pojawiały się w mojej głowie. Jak bardzo przewartościowałam swój świat. Bo obcowanie ze śmiercią uczy pokory. Daje niezłą lekcję życia! Pokazuje, co w życiu naprawdę się liczy!

 

Do kogo kierujesz tę książkę, do mężczyzn czy kobiet, do ludzi młodych czy dojrzałych, do pracowników etatowych czy budujących własny biznes?

Nigdy nie szufladkuję swoich odbiorców. Książkę kieruję po prostu do osób, które chcą poznać tajniki skutecznych działań public relations, chcą się dowiedzieć, jak świadomie i z głową budować swoją markę. W głównej mierze kierowana jest do kobiet, które stawiają dopiero pierwsze kroki w biznesie, ale tak naprawdę również panie pracujące na etacie znajdą w niej całe mnóstwo inspiracji i przemyśleń związanych z tym, jak budować relacje z facetami, jak z nimi rozmawiać, jakich błędów nie popełniać w relacjach z ludźmi, dlaczego warto stawiać na niezależność i bycie sobą. Bez względu na konsekwencje.

 

 

 

Ilono, jesteś kobietą bardzo aktywną, prowadzisz szeroko zakrojoną działalność, w branży mediów, mody, promocji, marketingu. Jak godzisz tak wiele różnorodnych zajęć z życiem osobistym?

Jeśli czegoś mocno pragniemy, to spokojnie jesteśmy w stanie pogodzić życie prywatne z zawodowym. Oczywiście nie mówię, że uda nam się być równocześnie idealnymi matkami, żonami, partnerkami i kobietami biznesu, bo zawsze któraś ze stron lekko ucierpi, jeśli jednej z nich w danym momencie się poświęcimy. Jestem jednak zdania, że kluczem do sukcesu jest umiejętne zarządzanie czasem. Richard Branson, założyciel i właściciel grupy Virgin, powiedział ostatnio, że czas jest obecnie największą walutą. Nie możemy tracić go na drobiazgi. Na użalanie się nad sobą i swoim losem. Jeśli chcemy osiągnąć sukces, musimy wyznaczyć sobie realny cel i koncentrować się na nim bez przerwy. Wiele osób nie otrzymuje od życia tego, czego chce, bo zwyczajnie nie wie, czego chce. Jak mawiał T. Harv Eker: „Dostajesz to, na czym się koncentrujesz”. W naszym życiu wiele spraw zostaje niedokończonych, ponieważ je porzucamy. Aby przybliżać się do sukcesu, należy robić sobie podsumowanie dnia. T. Harv Eker radzi, żeby każdy dzień kończyć zrobieniem listy pięciu małych sukcesów. Przed pójściem spać zaś należy zrobić sobie szybki plan tego, co zamierzasz wykonać nazajutrz. Ja zapisuję sobie wszystko w kalendarzu, a później, po każdym zaliczonym zadaniu, wykreślam poszczególną pozycję. Moim takim małym sekretem i rzeczą, która zawsze mobilizuje mnie do działania, jest coś, o czym napisał niedawno Filip Nowicki w książce „Jak zbudować biznes marzeń i jeździć na wakacje 7 razy w roku” – mianowicie upublicznianie swoich celów. Jak się okazało po lekturze tejże książki, hejt, który kiedyś na mnie spadł od jednej z pań, która potępiła mnie za to, że piszę o swoich planach na FB zanim jeszcze daną rzecz zrealizuję, okazał się niepotrzebny. I mylny. Jak pisze autor książki, wyzwanie rzucone samemu sobie i tworzenie grup znajomych, osób, które śledzą na bieżąco postępy naszych działań (na przykład w social media) jest jednym z najsilniejszych motywatorów w drodze na szczyt. Sam fakt, że ktoś nas obserwuje, dyscyplinuje nas jeszcze bardziej. Obecność innych osób dopinguje mnie, pomaga. Daje niesamowity power!

 

Od kilku lat jesteś właścicielką I.D. Media Agencji Wydawniczo-Promocyjnej. Od samego początku wytrwale budujesz także swoją markę osobistą, markę Ilona Adamska. Obserwując Twoje poczynania, odnoszę wrażenie, że bez względu na to, czym będziesz zajmować się w przyszłości, marka osobista jest fundamentem, na którym wybudujesz każdy nowy biznes.

Doskonale to ujęłaś. Każdy swój projekt, każdy nowy biznes opieram na swojej marce – marce Ilony Adamskiej. To mój największy kapitał. Dlatego w promocję swojej osoby i firmy inwestuję najwięcej czasu, a gdy zachodzi taka potrzeba – również pieniędzy. Dr Irena Eris powiedziała kiedyś, że „budowanie marki osobistej to wszechstronny proces twórczy, którego nie można, a nawet nie powinno się uznawać kiedykolwiek za zakończony. To systematyczna praca na całe życie”. Podobnie jest z PR-em, działaniami związanymi z promocją danej marki, firmy, osoby. Spójrzmy na duże firmy. Każdy z nas zna takie brandy jak L’oréal, BMW, Audi, Head&Shoulders, Apart. Każda z nich bez przerwy pojawia się w mediach: telewizji, prasie, radiu. A przecież nie ma chyba osoby, która ich nie kojarzy. Te marki mają świadomość, że działania PR-owe, promocyjne, marketingowe muszą trwać. Być powtarzalne. Takie marki jak Apart, W. Kruk wykupują reklamy z góry na rok w wybranych tytułach prasowych, bo wiedzą, że tylko dzięki powtarzalności i stałej obecności w mediach zagoszczą w głowie potencjalnych klientów. Zostaną zapamiętani. Wiele osób myśli, że po miesiącu czy dwóch działań promocyjnych nagle zaczną być rozpoznawalni i firma zacznie dostawać miliony zamówień. Jedna reklama w prasie nie ma żadnego przełożenia biznesowego. Jedynie wizerunkowy. Pochwalimy się publikacją na FB, Instagramie, wśród znajomych i to wszystko. Aby działania promocyjne przyniosły zamierzone rezultaty – należy dać sobie czas, uzbroić się w cierpliwość i systematycznie pracować nad budowaniem wizerunku marki. Pierwsze realne wyniki można zobaczyć po roku działań.

 

Książka zawiera bardzo dużą dawkę, osobistych przemyśleń, wyznań i przeżyć, które spotkały Ciebie w ostatnim czasie. Czy jest to efekt wewnętrznej potrzeby rozładowania emocji, które targały Tobą w minionym czasie, czy element budowania własnej marki?

To moja pierwsza tak osobista i niezwykle emocjonalna książka. Zbiera już pierwsze niezwykłe i wzruszające mnie recenzje. Pisałam ją w momencie, gdy walczyliśmy o życie mojego Taty, który ponad 7 tygodni przebywał w szpitalu na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Koszmarny czas, okupiony ogromnym stresem, bólem, w pewnych momentach także złością i żalem do Boga, że to wszystko na nas zsyła. Dziś już wiem – że po coś. Niesamowita huśtawka emocjonalna. Brak weny do pracy, bezsilność. Zajadanie stresu słodyczami. Zaprzyjaźniona ze mną psycholog powiedziała mi, że najlepszym lekarstwem na takie nastroje jest pisanie. Przelewanie swoich uczuć na papier. Zaczęłam więc pisać. Tato dał mi niesamowitą moc, siłę do tego, by książkę dokończyć. „W realu i w sieci…” zadedykowałam Jemu. Żałuję tylko, że nie będzie mu dane jej już przeczytać. Odszedł od nas 12 maja.

 

Czy według Ilony Adamskiej, gwarancją sukcesu jest: umiejętne rozdzielenie życia zawodowego od życia prywatnego czy umiejętne połączenie obu tych bardzo istotnych sfer naszego życia?

Każdy z nas ma własną definicję szczęścia i sukcesu. Każdy z nas ma własną receptę na powodzenie w biznesie. Myślę, że harmonia w życiu prywatnym i zawodowym jest najistotniejsza. Jest bowiem czas na pracę i czas na odpoczynek. Starajmy się złapać tzw. work-life balance, bo, jak pokazują liczne badania, osoby, które uważają, że nie mają czasu na życie rodzinne, w pracy czują się wyczerpane i rozkojarzone. Dodatkowo negatywne emocje, przenosząc się na życie prywatne, bardzo często prowadzą do wypalenia zawodowego, problemów w relacjach z rodziną i przyjaciółmi, utraty zadowolenia z życia czy stresu. Wojtuś – mój nowy partner uczy mnie od kilku miesięcy wypoczywania. Niepracowania w weekendy. I muszę przyznać, że coraz bardziej mi się to podoba. Jeszcze pół roku temu miałam wyrzuty sumienia, gdy nie odpalałam komputera w sobotę. Dziś cieszę się z każdej naszej wspólnej wycieczki. Kocham podróże, uwielbiam poznawać nowe miejsca. To właśnie one kształtują moją wrażliwość, zmieniają podejście do życia, pozwalają naładować akumulatory, wyciszają mnie. Dzięki podróżom można poznać siebie, drugiego człowieka, przewartościować swój świat.

 

Znamy się od wielu lat. Byłam pierwszym klientem Twojej agencji wydawniczo-promocyjnej, wiem, jaką drogę przeszłaś przez ostatnie lata. Z wielką ciekawością przeczytałam Twoją najnowszą książkę. Nowa formuła, którą zaprezentowałaś, jest niesamowita. Zaczęłam czytać i… znalazłam się obok Ciebie, w domu, w samochodzie, w szpitalu, byłam wszędzie tam, gdzie TY. Widziałam Twoje łzy i uśmiech. Było to jak spotkanie z dawno niewidzianą przyjaciółką. Dziękuję Ci za to. Gratuluję decyzji, odwagi i pomysłu na przekazanie swojej wiedzy innym. Gorąco polecam tę książkę KAŻDEMU mężczyźnie i KAŻDEJ kobiecie!

Bardzo dziękuję Ci za to, że jesteś! Nawet jeśli nie piszemy do siebie codziennie. Jak bowiem mówiła Roma Ligocka: „Prawdziwy przyjaciel to człowiek, do którego dzwonię po wielu miesiącach milczenia a on nie pyta: dlaczego się nie odzywałaś, tylko mówi: cieszę się, że właśnie dziś słyszę Twój głos”.

Dziękuję  🙂

Lidia Bąk  - redaktor naczelna Portalu z Kulturą

 

Lidia Bąk

Lidia Bąk

Założycielka portali promujących sztukę i artystów, obejmujących patronatem medialnym wydarzenia artystyczne i kulturalno-oświatowe.Od stycznia 2017r. – redaktor naczelna portalu be-art.pl

Ukończyła Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie,zdobywając tytuł mgr ekonomii na kierunku „Organizacja i Zarządzanie”. Stypendystka rządu francuskiego – Ecole Supérieures de Commerce et d’Entreprise a Poitiers., wiecej...
Lidia Bąk

Kontakt

Masz jakiekolwiek pytanie wyślij wiadomość.

Wysyłanie

 Copyright © Be Art 2015. All Right Reserved. Developed by Karol Sz.

Polityka Prywatności

Narzędzia ochrony prywatności

   
lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account