wernisaz BWiszniewski 8web

Bożena Wiszniewski – malarka polskiego pochodzenia na stałe mieszkająca i tworząca w Melbourne / Australia, w rozmowie dla BE-ART exclusive. Spotykamy się na moment przed rozpoczęciem wernisażu wystawy Different Way – tym razem w Polsce, w Galerii Apteka Sztuki w Warszawie.

 

 

Na około nas widnieje kolorowy świat przeniesiony na płótno, feria barw w subtelnie dobranych zestawieniach kolorystycznych, ukazuje nam świat wewnętrznych emocji i spojrzenia oczami artysty na otaczającą go rzeczywistość.

wernisaz BWiszniewski 46

Bożena Wiszniewski

wernisaz BWiszniewski 8web

LB:  Z wykształcenia i wykonywanego przez lata zawodu jesteś architektem wnętrz. W 1988 roku ukończyłaś wydział Architektury Wnętrz na ASP w Warszawie. Czy to właśnie tam na uczelni, pomyślałaś o tym, aby tworzyć nie tylko nowe wnętrza, ale także obrazy?

BW: Ten moment miał miejsce dużo wcześniej, w szkole podstawowej, kiedy to moja nauczycielka od przedmiotów plastycznych, pomagała mi, przygotować się do egzaminów do liceum plastycznego. W tamtych czasach nie było to planowanie przyszłości, to była moja pasja. Ja sobie nie zdawałam z tego wówczas sprawy, tworzyłam, bo czerpałam z tego radość. To osoby, które mnie uczyły i pomagały mi zdobywać nowe tajniki wiedzy plastycznej, zdawały sobie z tego sprawę i już wówczas twierdziły, że mam potencjał, który szkoda zaprzepaścić. Zostałam przez nich pokierowana …. I tak to się potoczyło.

LB:  Zaledwie pół roku po otrzymaniu dyplomu wyjechałaś z Polski. Co było tego przyczyną? Przypadek czy przemyślana decyzja?

BW: Po części przypadek a po części decyzja serca. W Polsce miałam wielu znajomych, wśród których był jeden z moich wieloletnich przyjaciół – Jacek. Gdy zaczynałam ostatni rok studiów, on wyjechał na stałe do Grecji. Po roku odnowiliśmy kontakt. Jacek zaprosił mnie do siebie na okres wakacji. Nigdy wcześniej nie byłam w Grecji. Spakowałam walizkę i wyjechałam. Planowałam być tam przez miesiąc, ale do kraju już nie wróciłam, zostałam z Jackiem na zawsze. W Grecji byłam przez półtora roku, tam pobraliśmy się, a następnie razem wyjechaliśmy do Australii. Nie było to na pewno planowane przeze mnie. Los zaplanował, nie żałuję ani jednej chwili. Ten cudowny związek trwa do dzisiaj.

wernisaz BWiszniewski 37web

Wśród gości warszawskiego wernisażu byli przyjaciele i znamienici artyści.

Wernisaz 20160730 003

LB: Czy w twojej rodzinie masz kogoś, kto wykonywał lub wykonuje artystyczny zawód lub był twoją inspiracją nadającą kierunek w stronę sztuki?

BW: Nie. Nie wiem skąd to się wzięło … w naszej rodzinie nigdy nie było takiej tradycji.

LB: Który ze znanych artystów malarzy jest twoim ulubionym twórcą i dlaczego?

BW: Jestem zafascynowana malarstwem abstrakcyjnym. Nigdy nie myślałam, że będę umiała myśleć abstrakcyjnie. Liceum nauczyło mnie malarstwa bardziej realistycznego. Na Akademii także malowałam w tym samym duchu. W swojej twórczości szczególnie ostatnio, nabrałam odwagi malarskiej obserwując malarstwo abstrakcyjne innych twórców. Może przez fakt, iż używam duże płaszczyzny koloru, lub przez fakt ze syntetyzuję barwy na swoich obrazach, moje prace porównywane są do prac Mark Rothko. Jest wielu artystów, którzy mnie fascynują i w jakiś sposób kształtują moją malarską rzeczywistość. Nie próbuję naśladować, ale na pewno czerpię z nich inspiracje i pewnego rodzaju odwagę. Z pośród artystów już nieżyjących, bardzo lubię H. Matisse`a, Mark Rothko, Helen Frankenlthaler, Robert Motherwell, Nicolas de Stael… wymieniłam tylko kilku, ale jest ich więcej. Z żyjących Gerhard Richter jest absolutnie fascynujący.

 wernisaz BWiszniewski 13web wernisaz BWiszniewski 89web Wernisaz 20160730 007 Wernisaz 20160730 002

LB: Przez ponad 20 lat pobytu w Australii, zajmowałaś się pracą zawodową i rodziną. Na początku 2012 roku otworzyłaś własne Studio artystyczne i zajęłaś się na poważnie malarstwem, rezygnując z dotychczasowych zajęć. Co wpłynęło na twoją decyzję?

BW: Zawsze wiedziałam ze będę tworzyć, ale fakt, że emigrowałam, znalazłam się w obcym kraju, bez znajomości języka, bez jakiejkolwiek pomocy ze strony rodziny, sprawił, że przez wiele lat, cała moja energia i czas, jakim dysponowałam przeznaczyłam dla rodziny i dzieci. Gdy dzieci były małe, udawało mi się czasem, znaleźć czas, aby tworzyć. W tych krótkich chwilach przerw, miedzy obowiązkami rodzinno-wychowawczymi, powstawały moje pastele. Już wtedy wiedziałam, że będę malować, ale wiele czynników w tym także finansowych, miało wpływ na to, że praca artystyczna została odsunięta na wiele lat później. Dzięki wsparciu męża, otrzymałam zlecenie na projekt wnętrz dla sieci salonów marki SONY. Jakiś czas potem składałam aplikacje o pracę w firmach architektonicznych. Niestety mimo atrakcyjności i akceptacji moich pomysłów, okazało się, że nie mam umiejętności kreślenia na komputerze. Ten fakt dyskwalifikował mnie w walce o etat. Wówczas ukończyłam dwuletni kurs dyplomowy Diploma of Building Design and Technology. Nauczyłam się kreślić na komputerze i nauczyłam się standardów budowlanych, które obowiązują w Australii. Przez 7-8 lat pracowałam zawodowo. Wyjeżdżałam wcześnie rano do pracy, wracałam wieczorem. W tamtym okresie w ogóle nie było mowy o tym abym znalazła jeszcze czas na artystyczną pracę twórczą. Pewnego razu postanowiłam wziąć tydzień urlopu żeby rozstawić sztalugi i zacząć malować. Zaczęłam. Urlop się skończył i przez kolejne trzy miesiące, sztalugi stały z zaczętym obrazem nietknięte. Ale niedługo potem przyszedł taki dzień, w którym napisałam list rezygnacyjny z pracy i zaczęłam nowy etap w moim życiu. W marcu 2012 roku, zaczęła się moja „nowa” droga artystyczna. Poczułam jakby skrzydła odrosły mi na nowo.

Wernisaz 20160730 025

LB: W dotychczasowych wywiadach mówisz, iż w sztuce poszukujesz równowagi, czystości i spokoju. Czym więc jest dla Ciebie SZTUKA …?

BW: Poszukiwanie spokoju, równowagi jest to coś, co odzwierciedla chyba moją naturę. W procesie tworzenia zawsze pojawia się ten moment, że szukam uproszczeń / syntezy. To siedzi  jakby we mnie. Sztuka jest dla mnie pasją. Nie wyobrażam sobie dnia bez nawet krótkiej chwili spędzonej w pracowni. Wciąż kreślę plany na zlecenie, czyli mam jakieś pieniądze, ale bez malarstwa nie ma mnie, nie ma mojego prawdziwego, wewnętrznego życia. Sztuka to silna potrzeba tworzenia.

LB: Czy chętnie uczestniczysz w akcjach charytatywnych oferując swoje obrazy na licytacje wspomagające określony cel?

BW: Tak – chętnie.

LB:  Jak wygląda życie artysty w Australii? Czy uważasz, że tamtejsze uwarunkowania gospodarcze oraz edukacja artystyczna społeczeństwa, sprawiają iż łatwiej jest tam utrzymać się ze sztuki, niż tu w Polsce?

BW: Nie jest łatwiej. To jest jakiś mit, który istnieje tutaj. Australijczycy to są ludzie tacy sami jak my. Tam także, nie każdego stać na to, aby kupować czy inwestować w sztukę. To nie zależy od miejsca geograficznego. Tak samo trudno jest tu jak i tam. Czasami myślę, że tam, jest nawet trudniej wypłynąć, bo konkurencja jest jakby liczniejsza. Dzieje się tak, dlatego że sztuką aktywnie zajmują się również Ci, którzy nie kończą studiów w tym kierunku. Oni tez się wystawiają, ich prace też pojawiają się w galeriach. Konkurencja jest duża.

INSPIRED BY LANDSCAPE No 2 40x40inch INSPIRED BY LANDSCAPE No 3 40x40inch INSPIRED BY LANDSCAPE No 4 40x40inch

LB: Jakie masz plany na nadchodzące miesiące? Czy dzisiejsza wystawa będzie początkiem Twojej częstszej obecności tu w Polsce?

BW: Mam nadzieje, że tak będzie. Chociaż finansowanie i przewożenie prac z tak daleka jak z Melbourne to duży wydatek.

LB: Gratulując rozpoczynającej się właśnie wystawy życzę Ci powodzenia, wielu dalszych sukcesów i oby jak najwięcej wystaw w kraju, abyśmy mogli oglądać kolejne serie twoich przecudnych, barwnych, pięknych prac. Wszystkiego najlepszego! Dziękuję serdecznie za rozmowę.

BW: dziękuję również.

bozenawiszniewskiwystawa 8web

 Dla BE-ART exclusive z Bożeną Wiszniewski rozmawiała Lidia Bąk

W materiale wykorzystano foto by: 

Piotr Wiśniewski

Janusz Piekarczyk

Lidia Bąk

Lidia Bąk

Założycielka portali promujących sztukę i artystów, obejmujących patronatem medialnym wydarzenia artystyczne i kulturalno-oświatowe.Od stycznia 2017r. – redaktor naczelna portalu be-art.pl

Ukończyła Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie,zdobywając tytuł mgr ekonomii na kierunku „Organizacja i Zarządzanie”. Stypendystka rządu francuskiego – Ecole Supérieures de Commerce et d’Entreprise a Poitiers., wiecej...
Lidia Bąk

Kontakt

Masz jakiekolwiek pytanie wyślij wiadomość.

Wysyłanie

 Copyright © Be Art 2015. All Right Reserved. Developed by Karol Sz.

Polityka Prywatności

Narzędzia ochrony prywatności

   
lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account