Jak myślicie kogo mam na myśli ?  hm…… niech to pozostanie zagadką, przynajmniej do pewnego momentu naszych dzisiejszych rozważań o sztuce. Zatem zaczynamy! Postaram się państwa zaskoczyć. Otóż, żadnych życiorysów, informacji łatwo i lekko uzyskanych czy listy stworzonych dzieł. To możecie sobie sami znaleźć w internecie – a co za tym idzie? (Nic przed Nami? Nic za nami?) Czy szaleniec? Czy geniusz? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Tak więc, Moi Drodzy, postaram się, przenieść Was w czasie i poprowadzić drogą, którą kroczył Antonio? A była to prawdziwa i przedziwna historia!

Hiszpania ok.1869 r. siedemnastoletni Antonio przenosi się do Barcelony, gdzie zamieszkuje u brata Francesca, który wynajmuje niewielkie mieszkanie, położone na zapleczu sklepu z wędlinami przy placu Montacada, za kościołem SANTA MARIA del MAR, gdzie przygotowuje się do studiów w szkole architektury. Francesco prowadzi brata na spotkanie z panem Fontesere, wpływową osobą w Barcelonie, która może bardzo pomóc Antonio, w realizacji planów. Pan Fontesere obejrzał rysunki przyszłego architekta i zaproponował mu na początek, pracę kreślarza przy budowie wielkiego parku w miejscu zburzonej, wojskowej cytadeli.

I tu już jestem zmuszony zdradzić Wam nazwisko bohatera owej opowieści. Jesteście ciekawi? Mowa o Antonio Gaudim.

Młody Gaudi, szybko zaprzyjaźnia się z ekipą pracującą przy projekcie Parku. Spędza wiele czasu w pracowni ucznia rzeźbiarskiego Llorenca Matamala, gdzie doskonali zawód kowala (którego nauczył się od swojego ojca), a także uczy się obrabiać drewno i kamień. W czasie tych prac, pracownię odwiedza Fontesere aby obejrzeć posągi do fontann, które mają  stanąć w Parku. Podczas rozmowy Fontesere z młodym Gaudim padło następujące zdanie cyt.: „szkoda że nie możesz firmować swoim nazwiskiem bram, krat, fontann, a przede wszystkim wielkiej kaskady w parku …”, gdyż młody artysta nie ma jeszcze tytułu architekta. Fontesere proponuje Gaudiemu aby umieścił swój podpis z tyłu bożka kontemplującego narodziny Venus, bogini piękna, pod zaprzęgiem jutrzenki (patrz: przypis 1). Co prawda pierwszy podpis wykuty dłutem nie za bardzo wychodzi młodemu artyście, ale jest to pierwszy podpis uwieczniony na wielkim dziele! Antonio otrzymuje propozycje zaprojektowania wielkiej hali targowej, która ma stanąć obok Parku. Wykonana ma być cała ze stali – aby symbolizowała tryumf Postępu i Techniki.

Gaudi podejmuje się zlecenia. Co prawda nie będzie jeszcze mógł firmować go swoim nazwiskiem, ale dla Antonio staje się to wielkim wyzwaniem! W 1875 roku Gaudi przystąpił do pierwszego egzaminu z przedmiotu projektowego. Ma zaprojektować bramę cmentarza. Robi wstępny szkic bramy, który bacznie obserwuje profesor Francesco de Paula del Villar, twierdząc jednocześnie, że to, co projektuje Gaudi nie jest bramą cmentarza. Mówi: „Antonio, Antonio! To nie jest brama cmentarza! To aleja cyprysowa, ołowiane niebo, chmury zwiastujące deszcz i zaprzęg pogrzebowy z trumną oraz wdowa idąca za karawanem!” (cyt.). Projekt nie podoba się profesorowi, mimo że Gaudi przedstawia swoją myśl i szkice w sposób sensowny i zgodnie z przeznaczeniem. Otrzymuje ocenę niedostateczną i musi ponownie  przystąpić do egzaminu we wrześniu 1875 roku. Tym razem Antonio, na egzamin przynosi nowy projekt bramy cmentarnej, aby go obronić przed komisją. Projekt jest naznaczony Symboliką. Odniesieniem stał się czwarty rozdział Apokalipsy św. Jana przedstawiający Tron Boga wraz z kulą ziemską i aniołami trzymającymi nad Jego głową diadem z kołem i trójkątem: Jedność i Trójca. Wokół tronu dwudziestu czterech starców i cztery zwierzęta, natomiast rysunek krat bramy oparty jest na Apokalipsie, rozdział dwudziesty drugi, werset trzynasty „Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec”. Gaudi otrzymuję ocenę celującą!

Po egzaminie, profesor del Villar proponuje Gaudiemu, aby zaprojektował tron dla Dziewicy, patronki Katalonii. Antonio przyjmuje zlecenie. Gaudi jednak potrzebuje stałej pracy i po jakimś czasie udaje mu się dostać do pracowni architekta modernistycznego Joana Martorella jako rysownik. Przy takim nadmiarze pracy Gaudi opuszcza zajęcia w Szkole Architektury, jednak korzysta z biblioteki, gdzie spędza wiele godzin na studiowaniu zbiorów fotografii budowli orientalnych. Miłośnik Szekspira dodatkowo chodzi na wykłady z filozofii i estetyki, dużo podróżuje po Katalonii oglądając zabytki, przy czym nie do końca zarzuca studia architektury, a oceny dostateczne są tego odzwierciedleniem. Mimo że nie ukończył jeszcze studiów, otrzymuje pierwsze indywidualne zlecenie – ma zaprojektować Coopertiva Obrera Mataronense w Katalonii – fabrykę, której właścicielami są pracujący tam robotnicy. Fabryką zarządza Salvador Pages, który zaprasza do swojego domu Gaudiego. W wyznaczonym terminie Antonio zjawia się wraz z projektem fabryki, pierwszej w Hiszpanii działającej dzięki elektryczności oraz najnowocześniejszych krosien, sprowadzonych prosto ze Stanów Zjednoczonych.

Coopertiva Obrera Mataronense w Katalonii

Ciekawym zamysłem projektu fabryki jest hala blichowania, gdzie uwidocznione są łuki paraboliczne umiejscowione od podstawy aż po dach, czyli utrzymują cały ciężar sklepień, a ponad to, hala nie musi posiadać ścian. Dodatkowo Gaudi zaprojektował osiedle domków piętrowych, z piwnicą i ogródkiem, wkomponowując całość projektu w przyrodę. Pozostało artyście zaprojektować jeszcze chorągiew fabryki. Na zwieńczeniu masztu umieścił wizerunek wyrzeźbionej pszczoły, a na chorągwi polecił wyhaftowanie pszczoły pracującej przy krośnie. Projekt zostaje przyjęty przez Salvadore Pagesa.

W 1878 roku Antonio Gaudi przystępuje do ostatniego egzaminu w Szkole Architektury w Barcelonie. Ma przedstawić projekt dyplomowy auli uniwersyteckiej wzorując się na sali Senatu w Paryżu. Przy pracy skorzystał tylko z niektórych form wnętrza, jednocześnie przystosowując projekt auli wg własnego pomysłu. Po burzliwych debatach Gaudi otrzymał tytuł architekta z notą dostateczną. Gaudi postanowił zaprojektować dla siostry Roset ołtarz kaplicy kolegium w którym się uczy. Jest to też forma podziękowania za ukończone studia architektoniczne.

Koniec części  pierwszej.

Z poważaniem Zbigniew Bohomolec art.mal.

przypis 1) Josep Tarragona „Boży Architekt”, wyd. 2002, Ząbki, str. 28, wers 9

Zbigniew Bohomolec

Zbigniew Bohomolec

Zbigniew Bohomolec – artysta malarz, ilustrator, poeta i prozaik, autor audycji „Słowem Malowane” którą prowadzi w rozgłośni Radia Wnet. Jest autorem wielu prac które znajdują się obecnie w zbiorach kolekcjonerów nie tylko w Europie ale także w Stanach Zjednoczonych oraz w Rosji. ... Czytaj więcej ..
Zbigniew Bohomolec

Kontakt

Masz jakiekolwiek pytanie wyślij wiadomość.

Wysyłanie

 Copyright © Be Art 2015. All Right Reserved. Developed by Karol Sz.

Polityka Prywatności

Narzędzia ochrony prywatności

   
lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account